LEON

sugestywnie

Czyż pani nie widzi, że są ważniejsze rzeczy na świecie, ważniejsze nawet od miłości. Niech pani wyjdzie teraz. Przecież widzi pani, że jest nieszczęście w domu.

Matka wstaje i stoi oparta o krzesło, wyprostowana

LUCYNA

Nie ma nieszczęścia ze mną! Ja was uratuję oboje. Wam pewno grozi ruina. On musi spełnić swoje przeznaczenie. Jego idee muszą zwyciężyć. Ja wiem, że przyszłam nie w porę, ale wybaczcie mi. Teraz, jak tydzień cię nie widziałam, zrozumiałam, że w tobie jest kres mego życia. Bądźmy razem w nieszczęściu. Nie chciał mi nigdy powiedzieć adresu. Nigdzie nie mogłam się dowiedzieć. Czy się dalej mnie wstydzisz?

Do Matki

Raz tylko byliśmy razem publicznie.

Do Leona

Nawet policja nie wie, gdzie mieszkasz. Powiedział mi ten — wiesz?