do Leona
Bo nie wiem, czy pan wie, że jesteśmy obaj z Trefujem kochankami pańskiej żony.
LEON
pociąga nosem
To wspaniałe! Ach, jak mi dobrze! Teraz jestem w zupełnej zgodzie ze sobą.
MATKA
siadając; pociąga nosem
Wiesz, Leon, że ja zupełnie jestem przytomna i wszystko wydaje mi się takie konieczne i nieodwołalne — a nawet piękne. Och — coraz piękniej jest, coraz piękniej...
Zastyga w ekstazie