wstaje
Dajcie i mnie. Mnie dziś spotkało wielkie rozczarowanie życiowe. Jestem złamana. Dotąd nie śmiałam nigdy zażyć.
DE POKORYA
dając jej kokainę
O, pani, za dwie minuty wszystko przejdzie. Nowy horyzont otworzy się przed panią. Pani Węgorzewska starsza jeszcze lepiej to odczuwa, bo piła przed tym.
Lucyna zażywa, po czym pije wódkę
LEON
Bo rozumiecie, panowie, że ja mam już prawo zginąć w zupełnie dowolny sposób. Moje życie normalne było męczarnią. Teraz to widzę pod wpływem kokainy. Nie ma tragedii — to jest cudowne! A idee moje, których nie znacie, są już puszczone w ruch. „Les idées-forces47”, jak mówił Fouillet48 czy inny jakiś Guyot49. Jak cudownie myślę teraz! Świat się aż zakłębił w lodowatej logice mego systemu.
DE POKORYA
Tak, ale potem przychodzi depresja szalona. Na ile teraz wszystko jest jasne i piękne, na tyle potem — o Boże! Jest tak ohydne jak — słów mi brak. My z Trefujem jesteśmy kokainiści umiarkowani — nie poddajemy się temu nałogowo.