HYRKANIV
Uznaję jeszcze alkaloidy46, ale pogardzam kompletnie wszelkim narkotykiem psychicznym. Poza tym, że nie będziesz nic tworzył, możesz robić, co chcesz.
Ella podchodzi do Pawła i szepcze z nim
JULIUSZ II
Twoja Hyrkania, sire, robi na mnie wrażenie jakiegoś sanatorium dla ludzi zmęczonych społecznością. W twoim opowiadaniu oczywiście. W istocie jest to najpospolitszy bajzel dla życiowych żuiserów47...
HYRKAN IV
Ale absolutnych, tych, co jeśli przez ścianę przejść nie zdołają, zostawią na niej krwawe piętno rozwalonej czaszki. W tym jest moja wielkość.
JULIUSZ II
Ale ostatecznie mógłbyś być i złodziejem kieszonkowym, sire, czymś w rodzaju księcia Manolescu48.