BALEASTADAR
Mnie też — ale to nic. Po prostu boisz się?
ISTVAN
wymijająco
Kłębi się coś na samym dnie mojej istoty. Stałem się jakąś jaskinią, pełną załomów z zaczajonymi widmami. Ale jeszcze nie ma to związku z muzyką. Nieskończoność dzieli moją własną formę od tego, czym ma być nadziana...
BALEASTADAR
Nie gadaj tak ciągle — zobaczymy co będzie dalej.
zza fantastycznej purpurowej kanapy na prawo ukazuje się dwóch lokai w czerwonych liberiach, z bródkami w szpic. Wygląd mefistofelesowaty. Podchodzą do Baleastadara i mówią jednocześnie, kłaniając się.
LOKAJE
Monseigneur11!