KRYSTYNA

Pani, gdyby był najstraszniejszym kaleką na całe życie — kochałabym go zawsze.

SAKALYI

Chodź do mnie, Krysiu. Jeszcze nie mogę się ruszać. Pocałuj mnie. Ja ciebie zawsze tak kochałem.

KRYSTYNA

wstaje. Śmiejąc się.

A snobizm? Czy przestał już pan być snobem, panie Hieronimie?

SAKALYI

Tak — i wstydzę się, że nim byłem.

BARONOWA