Przestań żartować, proszę cię.

De Estrada chrząka bardzo głośno z niezadowoleniem.

KRYSTYNA

zmrożona.

Ach, to ja... Ja bardzo przepraszam. A pani Fajtcacy...

SAKALYI

zrywa się niedołężnie.

Ach, czekajcie! Zapomniałem! Jestem zbrodniarzem. Strzelałem do niej wczoraj. Mówcie, czy żyje! Prędko — — gdzie ona jest?!

DE ESTRADA

Tego się obawiałem. Zapomniał wskutek szoku nerwowego.