Pan nie ma prawa...
Zatłamszają ją, ale potem puszczają.
SCURVY
kończy
...stary idioto, i nie mów banałów, bo nie ręczę dziś za siebie, a nie chcę rozpoczynać nowego życia jako pierwszy prokurator państwa od mordu w afekcie, jakkolwiek ostatecznie mógłbym sobie na to pozwolić. Jutro podpiszę wszystko w gabinecie — nie mam jeszcze pieczątki.
SAJETAN
Co za głupio-drobno-małostkowość w takiej chwili!!
SCURVY
do Księżnej, która spokojnie wącha kwiat
Widzi pani: oto jest opanowanie bestialskich wprost pożądań: nic dla siebie; wszystko oddaję społeczeństwu.