wybucha nagłym śmiechem
Rozkręca się stara mózgownica, rozkręca!
MÓZGOWICZ
z żalem
Tak było dobrze i tak się wszystko popsuło.
do Izi
To ty, arystokratyczny demonku! Zawsze mówiłem, żeby wytępić Krzeczborskich, że inaczej nie damy rady.
ROZHULANTYNA
do dzieci
Cicho! Uspokójcie się. Jeszcze czas jest wszystko odwrócić. Groźnie do Alfreda, hypnotyzując go. Tego wcale nie było! Rozumiesz? środkowemi drzwiami wchodzi Józef z jakimś nieznanym panem w binoklach Zapóźno!