IZIA

Dzień dobry, Józefie. Kogóż to przywlekliście ze sobą?

JÓZEF

Ano, szukał Jaśnie Pani. Mówi, powiada, że jest gość pierwszej klasy.

NIEZNAJOMY

Jestem zaiste gościem i zdaje się, że w porę przybywam.

Alfred podchodzi do Nieznajomego

ALFRED

do Nieznajomego

Nie waż się pan wtrącać do spraw naszych prywatnych.