IZIA
wybucha niepowstrzymanym śmiechem
Tumek! Stary kabotynie. Czyż możesz myśleć, że mnie weźmiesz na taką sztuczkę. Ty, stara rozbyczona wydro!
MÓZGOWICZ
z rezygnacją, patrząc na nią z zupełnem poddaniem się
Jestem bezsilny! Iziu, Iziu, czemże jest cała matematyka i absolutna wiedza, wobec jednego kwadratowego centymetra twojej skóry. Och! Gdybym mógł być artystą!
Młody Malaj zbliża się do nich z wężowym uśmiechem
MŁODY MALAJ
Biały Radżdżo! Oddaj mi twoje bóstwo! Wulkan się w niej kocha. Odkąd weszła na naszą wyspę, Gunug Malapa drży cały i oddycha ogniem. Od wieków nie był już tak zły. Jestem synem Patukula i prawowiernym panem i prawnukiem podziemnego ognia. Poślubię ją jak siostrę, a czcić będę tak, jak dotąd czciłem naszych bogów w zaświatowej Jedności Bytu.