MÓZGOWICZ
zawstydzony bardzo
Bo papa, bo ojciec, jąka się bo do stu tysięcy djabłów precz z tym szpargałem! wyrywa mu gazetę i ciska o ścianę.
Wchodzi Irena Mózgowiczówna w czarnej sukience
IRENA
Ojcze! Ja cię wyzwolę z tych ostatnich więzów. Nie chcę żadnej miłości. Ja wiem wszystko.
MÓZGOWICZ
wzruszony do głębi
Zapomniałem, że mam jeszcze córkę. Irenko! Ty jedna przy mnie zostaniesz.