Wychodzi na lewo. Z prawej strony wbiega Marceli.
SCENA TRZYNASTA
MARCELI
upaprany ciastem. Trzyma w końcach palców ciastko
Chciałem dać spróbować panienkom te ciastka. (zatrzymuje się) Urszula mi kazała.
NIBEK
zrywając się z klęczek
Czy nie widzisz, idioto, że panienki nie żyją? Nie żyją. Czy nie rozumiesz, ty wyskrobku jakiś?
Wybucha płaczem i pada znowu na kolana. Marceli podchodzi do łóżka i klęka obok Kozdronia.