ZOSIA
nie wstając
Nie kłam tak.
WIDMO
Ha! ha! Dziękuję wam, córeczki, żeście mnie wzięły w obronę. Nigdy nie kochałam Jezia.
KUZYN
do Widma
A pamiętasz wtedy na wiosnę, tego roku? Pamiętasz naszą rozmowę w ogrodzie? Ja ci wszystko przypomnę. Była piąta po południu. Kwitnął bez. Czytałem ci wtedy ten wiersz. (deklamuje)
Bezkrwista twarz przezroczysta.
Śmiertelna maska uroczysta.