I lewa figura na ołtarzyku, na którym stałam ja.

KUZYN

zrywając się

Nieprawda! Nieprawda!

Kozdroń obraca się i spostrzega Widmo do połowy oświetlone silnie, a od góry tonące w zielonym półmroku abażuru. Stoi jak martwy tyłem do widowni, nie mogąc słowa przemówić.

WIDMO

wstając, uroczyście

Nie wyprzesz się mnie, Ignacy. Byłam i jestem twoja, jakkolwiek...

NIBEK

Ha! ha! ha! Teraz dopiero się zaczyna. Zobaczymy, kto kogo przesili.