Ja nie pozwolę, żeby ona dotknęła tej ohydy. Ja sam!

WIDMO

Ani się waż, kuzynie. Polecam twojej opiece tę dziewicę. (wskazuje na Anetę) Bierz go, panie Maszejko!

Biorą Kozdronia: ona za nogi, on za głowę, rozprostowują go z trudem, niosą na prawo i wychodzą.

SCENA TRZYNASTA

Ciż sami bez Widma, Maszejki i Kozdronia.

KUZYN

Co za bezprawie!!

ANETA

Ależ, kuzynie, uspokój się. Taka jest wola zmarłej.