Daj spokój, Amelka. Nie przeszkadzaj mu. Niech sobie napisze.

Kuzyn popija kawy, zagryza jabłkiem i znowu pisze. Pauza.

AMELKA

smutnie

Jutro wracamy do klasztoru, Zosia. Taka szkoda rozstawać się z tym wszystkim!

ZOSIA

Mam jakieś takie dziwne myśli, że się z tym nigdy nie rozstaniemy; że nie pójdziemy już do klasztoru.

KUZYN

Cicho, dzieci. Zaraz skończę. Pomówimy o tym wszystkim.

Pisze gorączkowo.