Patrz, jaki on śmieszny, ten Jezio.
KUZYN
Poczekajcie. Zdaje się, że coś się zaczyna. Możliwe jest, że napiszę wierszyk.
Siada przy stole z prawej strony.
AMELKA
Może by tak Jezio kawy wypił?
KUZYN
Nalej, nalej, może wypiję. Tylko nie przeszkadzaj mi.
Wydobywa papier i ołówek z kieszeni i zaczyna pisać, krzywiąc się przy tym niemiłosiernie. Zatrzymuje się, namyśla się, znowu pisze itp. Amelka nalewa kawy i śmieje się głośno.