Bez głupich żartów, panie Maszejko.

Maszejko kłania się i idzie za Nibkiem w głąb sceny.

SCENA TRZYNASTA

Widmo i dziewczynki.

AMELKA

Mamo, a co ty robisz, jak nie jesteś tu z nami?

ZOSIA

Bądź grzeczna, Amelka. Nie pytaj o takie rzeczy.

WIDMO

Tak. Zosia ma rację. A teraz słuchajcie: jeśli chcecie, żeby wszystko było ładne, jeśli chcecie, aby było tak jak we śnie, to zróbcie tak: jak się zacznie ściemniać, pójdziecie do spiżarni. Klucz da wam Urszula. Już z nią o tym mówiłam. Tam na półce środkowej na prawo jest kluczyk. Tym kluczykiem otworzycie moją apteczkę, tę szafkę na lewo. Na górnej półce stoi flaszka z brązowym płynem. Weźmiecie ją, pójdziecie do swego pokoju i wypijecie ją po połowie. Tylko żeby jedna drugiej nie skrzywdziła: każda równo połowę. Dobrze? Ja nie mogę tego zrobić, bo jestem widmo. Ale to zrozumiecie później.