ZOSIA

tuląc się do Widma

Dobrze, mamo. Dziękuję ci bardzo, że nam na coś takiego pozwalasz.

AMELKA

również tuląc się do Widma

I ja też. Tak bardzo ci dziękuję, mamo. Ale czemu sama nie możesz nam tego dać? Wczoraj nosiłaś przecie pana Kozdronia.

WIDMO

To było co innego. Już nie mówmy o tym. No, dobrze? A teraz chodźcie się pobawić tak, jak dawniej. No — gońcie mnie, a ja będę uciekać!

Biegnie lekkimi susami na lewo za drzewa. Dziewczynki biegną za nią śmiejąc się.

AKT TRZECI