ZOSIA
To nic. Chodź tu do mnie, na moje łóżko.
Ciągnie ją na lewe łóżko.
AMELKA
Tak mi dziwnie. Głowę mam jak na patyku.
ZOSIA
kładzie się i pociąga ją do siebie
O tak. Połóż się i nie myśl. Zaraz wszystko będzie jak we śnie.
AMELKA
Teraz i mnie jest dobrze. Wszystko się tak pochyla i sama nie wiem gdzie. Pocałuj mnie, Zosia. (całują się) Słyszę takie dzwoneczki w uszach. Takie malutkie, malutkie. Muszą być srebrne.