ANETA

Co się stało?

NIBEK

budząc się z zamyślenia

Miałaś im zastąpić matkę. One są zimne już. To są dwa trupki, obojętne trupki, a nie moje córki. Nie potrzeba nic. Wiem, że to jest koniec. (podnosi ręce do góry) O Boże! I Ty możesz! (opuszcza ręce) Dziej się wola Twoja. I wtedy to mnie spotyka, kiedy zboże jest po 162 i kiedy mógłbym naprawdę zostać bogatym człowiekiem i dać im wszystko.

Wychodzi na lewo.

SCENA DZIESIĄTA

Ciż sami minus Nibek. Aneta podchodzi do łóżka i dotyka się do dziewczynek.

ANETA

Zimne są już. Stało się.