Jakby ci się też wydawało?

Bóg mi dał życie; na życia osłodę

Przydał swobodę,

Cieszę się z tego daru, nie chciałbym umierać,

A ty biednej ptaszynie chcesz życie wydzierać!...»

«Nie, rzekł chłopczyk wzruszony, żyj ptaszku kochany,

Nie doznawaj w szczęściu zmiany,

Bądź pociechą drogiej matki,

Poniszczę już moje siatki.

I ty i twoi towarzysze mili,