Chłopczyk wśród drogi

Szedł chłopczyk z książkami, bardzo mu ciężyły

Ten ciężar nie wszystkim zarówno jest miły,

Kazali, cóż robić? iść musiał do szkoły.

«Stój — z płaczem przemówił do lecącej pszczoły —

Stój, pszczółko, na chwilę i pomów z dzieciną:

Tyś sobie wesoła... mnie z oczu łzy płyną.

Ja idę do szkoły, tam człowiek surowy,

Ni tam się uśmiechnąć, ni tam z kim rozmowy

Wstrzymaj się, pszczółeczko, przychylne wskaż oko