Wtenczas wartość prawdziwą poznano pieniędzy.

Nikt nie chciał być rolnikiem, pola zarastały,

Rękodzielnie zamknięto, młyny mleć przestały,

Praca zbrzydła każdemu, bo czuł złoto w worze,

Zdarły się dawne szaty, zjadło dawne zboże.

Niejeden z płaczem westchnął, umierając z głodu,

Że nie w złocie prawdziwa szczęśliwość narodu.