Ledwie mnie kto mógł dojrzeć z listkami mojemi.

Rosłam szybko, wesoło, przy Boskiej pomocy,

W dzień świeciło mi słońce, rosę miałam w nocy;

Kiedy deszczyk polewał pola i ogrody,

I mnie się też dostało. Abym uszła szkody,

Z czasem przychylna ręka podporę mi dała,

Skorom po kilku latach już siły nabrała;

Wiosna z wonnych kwiateczków uwiła wianuszek,

A dziś mi Bóg łaskawy dał tyle jabłuszek.

Tak jak się ze mną działo, tak się z wami dzieje,