Jaś

Jaś niepomny na przestrogi,

Zerwał kłosek blisko drogi.

A że przykład wiele może,

Prawie każdy skubał zboże.

Na odpust do Czerniakowa

Pobożnych śpieszyło wiele,

Ludnej Warszawy połowa

Wyległa w ową niedzielę.

Tak kłosek po kłosku znika,