Rzednieje zboże nieznacznie.

Wtem się nawija kaleka,

I o wsparcie prosić zacznie.

Jaki taki go omija,

Rzadko ręka wesprze czyja.

Z westchnieniem rzekł Jasio tkliwy:

«O jakże on nieszczęśliwy!

Czyby się każdy zubożył,

Gdyby mu choć grosz położył;

Ziarnko do ziarnka,