Biegnie zaraz chłopczyna do ogródka zrana:

Ogródek miłą wonią napełniony cały,

Tu się kwiatki krzewiły, tam ptaszki śpiewali;

Tu rosą pokrzepione zielenią się drzewa,

Łagodny wietrzyk powiewa,

Chłopczyk, jakby na nowo na świat się urodził,

Z nieznanem dotąd uczuciem po ogródku chodził,

Mile wspominał słońce wśród tylu słodyczy,

I rzekł: «Teraz poznaję, kto mi dobrze życzy.»

Przypisy: