Lecz wspomnij tylko, czem byli przodkowie?

Jeden w drugiego był łotrem nielada,

A ich niesława i na wnuków spada.

Choćbyśmy żyli jak niewinne jagnie,

Człowiek, co zawsze potępiać nas pragnie,

Ilekroć w kojcu zje mu co kurczęta,

Na nas to biedne spędzi niebożęta.»

Lis przerwał: «Te wymówki rozkosz cnoty niszczy.

Ale co słyszę... pono kurczę piszczy?

Biegnijcie dzieci... tylko jedzcie skromnie,