Z ognistej paszczy zgubne gromy sieje,

Pracy, przemysłu i sił nie oszczędza;

Stawia żelaza i w sieci nas wpędza.

Zbrodnia się nigdy nie wymknie z pod kary,

Patrzcie, jak strasznie kona ojciec stary,

Przyjmcie ostatnie jego napomnienia,

Zagładźcie skazę waszego plemienia;

Bądźcie cnotliwi, wiedźcie życie prawe,

A utraconą odzyskacie sławę.»

«Dobrze to wszystko, starszy z nich odpowie,