Czy kto nań palec zakrzywił,

Zaraz się rzewnie roztkliwił;

Zaraz beczał, zaraz szlochał.

Nikt go też za to nie kochał;

Wszyscy się z niego naśmiali,

Mazgajem go nazywali.

Nareszcie widzi, że to brzydka wada,

Choćby oczy wypłakał, wszystko nic nie nada.

Wziął się na inny sposób:

Grzecznym był dla wszystkich osób;