Mrówki

Motyl pięknemi połyskując płatki,

Zlatywał z kwiatów na kwiatki,

Właśnie z swojego gniazda wyszła mrówka młoda,

Uderzyła ją w oczy motyla uroda;

Jego postać powabna i jego lot śmiały,

Nadewszystko się młodej mrówce podobały.

Odwraca się do matki, co właśnie w tej chwili

Niesie ciężar pożywny i pod nim się chyli,

«Matko! rzecze, — robaczek nad różanym krzaczkiem,