Słońce i księżyc

Kiedy na rozkaz wszechwładnego Słowa

Stanęła świata budowa,

Na wspaniałym przestworze dwa światła zabłysły.

Co miały nadal kreślić wymiar czasu ścisły.

Jako dziewica w najświetniejszym stroju,

Lub jak bohater gotowy do boju,

Który na drodze sławy śmiałym staje krokiem,

I wesoło błyska okiem,

Wyszło słońce, niebiańskim blaskiem otoczone,