Bynajmniej, ale jutro opuszczam to mieszkanie.

ZDŻARSKI

Tak? hm... sięga po pugilares. Załatwimy jeszcze rachunek. Tu masz pieniądze, któreś mi wczoraj pożyczył... Bardzo ci jestem zobowiązany wstaje, chwilę zamyślony. Jest mi niesłychanie przykro, że w takich warunkach się rozstajemy, pauza byłeś serdecznym i dobrym przyjacielem — spędziłem z tobą chwile, których się nie zapomina — żal mi cię...

Urywa.

Pauza.

MLICKI

siedzi na kanapie i patrzy ponuro przed siebie.

ZDŻARSKI

Więc jutro opuszczasz Helę, by żyć z kobietą, o której nawet nie wiesz, czy cię kocha?...

MLICKI