AKT TRZECI
Dzień później. Salon bardzo gustownie umeblowany. Wieczór. Pokój oświetla lampa, osłonięta abażurem.
SCENA PIERWSZA
OLGA potem MLICKI.
OLGA
leży na otomanie. Co chwilę siada i nasłuchuje. Zewnątrz słychać kroki. Wchodzi Mlicki bardzo zgnębiony, nie zdejmuje kapelusza z głowy. Olga wstaje.
Nareszcie przyszedłeś!
MLICKI
Był tu Zdżarski?