ADAM
Tak idź, idź — ale z tobą znika dla mnie reszta spokoju, ukojenia, nagle z rozpaczą. Och, módz zapomnieć, módz zapomnieć!
POLA
opada, głucho
Módz zapomnieć... po chwili A nie mógłbyś opuścić tego domu?
ADAM
I dokąd ucieknę? Przed sobą uciec? Nie można!
SCENA TRZECIA
Z werandy schodzi Bela.