Milczenie.

KONRAD

Kocham ją całą duszą, ani od wczoraj, ani od dzisiaj, tylko od dziecka zżyłem się z nią, ustawicznie żyła w moich myślach... ale...

PRZYJACIEL

Jakie „ale”...?

KONRAD

zakłopotany

Ale jest córką człowieka, którego od wczoraj znienawidziłem. Zapomniałem o nim, ale teraz, gdy go znowu ujrzałem, zdaje mi się, że ktoś chwycił za szprychy koła mego przeznaczenia. Im więcej jestem świadomy mojej miłości ku Hance, tym wyraźniej wyziera ta starcza, koźla twarz tego... tego mojego opiekuna.

PRZYJACIEL

I rzeczywiście tak kochasz tę twoją Hankę? Mów mi otwarcie.