KONRAD
Wiesz, to mnie też zastanowiało. Tłumaczę sobie tym, że to był najbliższy przyjaciel mego ojca, a matce mojej oddał wielkie ustugi.
PRZYJACIEL
No, tak, tak, przysługi, przysługi...
KONRAD
Co mówisz?
PRZYJACIEL
To prawda. Przyjacielowi można oddawać rozmaite przysługi... Rozmaite przysługi można mu oddać. Można mu na przykład weksel18 podpisać, którego zapłacić nie można. Można go ściskać i całować, a równocześnie dołki pod nim kopać... Widzisz, to wszystko było i tak zawsze będzie...
KONRAD
Tego już zupełnie nie rozumiem.