Tym oburzeniem mama mnie nie zaszachuje. Zdaje mi się, że już całą prawdę wyłowiłem. Zamyślony. Przepraszam mamę za moje wybuchy, jeszcze jestem młody, a to jakieś głupie, młodociane porywy, ot takie hamletowskie idiotyzmy, by mścić śmierć ojca. Ach! Tu nie chodzi o jakąś zemstę, tu przede wszystkim waży się los kilkorga ludzi... mamo, mama wie, że ja mamę kocham, a przyznaję się szczerze, nienawidzić poczynam los biednej, nieszczęśliwej Hanki, którą mimo woli musiałbym zniszczyć i los mój... mniejsza o to... Nagle. Borowski był przyczyną śmierci mego ojca?!
WANDA
zrywa się
Nie, stokroć razy nie!
KONRAD
cicho
He, he... Przewidywała to mama?
WANDA
cofając się przerażona
Tyś oszalał.