KONRAD
Mama nie, bo mamy dziesięć lat nie widziałem. Pan Schimer w Brukseli, który ojca nade wszystko kochał.
WANDA
A kto mu dał polecenie, aby ci ustawicznie o ojcu mówił?
KONRAD
Może złe sumienie mojego opiekuna, a może mojego ojczyma?
WANDA
zrywa się przerażona
Synu, Konradzie, co ty mówisz?