WANDA
Przyrzekasz mi, moje dziecko? Nie będziesz miał już tych potwornych podejrzeń. Całuje go. Gdybyś ty wiedział, jak ja cię kochałam i kocham. Nagle. Twego ojca w tobie kocham, pomnij24 na to!
KONRAD
Mojego ojca? No, dobrze, dobrze, moja mamo. Ale ja teraz muszę pozostać sam.
WANDA
pieszczotliwie
A nie będziesz już słuchał złych podszeptów twojego przyjaciela?
KONRAD
Nie, nie droga mamo. Są rzeczy, które się przemilcza, bo dociekanie prawdy zbyt bolesne... Ale teraz proszę mamy, abyś zechciała mnie zostawić w spokoju. Jestem bardzo rozdrażniony, mógłbym jeszcze więcej zranić serce mamy. Całuje ją w rękę. Do widzenia, droga mamo.