podejrzliwie.

Stroicie ze mnie żarty, księżniczko?!

KINGA

poważnie.

Mylisz się — z nagłem postanowieniem podaje mu rękę Prowadź mnie do sali biesiadnej — siądę przy twoim boku.

Mścisław patrzy na nią z niedowierzaniem, wreszcie całuje jej rękę uroczyście i z dumą prowadzi ją do sali biesiadnej przez podwórzec po schodach ku portalowi wiodących, skąd pada światło na w zmroku już tonący podwórzec i krużganki.

Kurtyna zapada.

AKT III

Obszerna komnata — w głębi drzwi, zasłonięte ciężką kotarą, prowadzące do sypialni księcia, z prawej drzwi prowadzące na kręte schody do baszty, z lewej drzwi do przyległego krużganku. Z jednej i drugiej strony drzwi, prowadzących do sypialni, siedzą nawpół śpiący żołnierze — opodal na przedzie siedzi na stołku Damian, syn wojewody Wyszomira.

DAMIAN