zakłopotany.
Mam wyraźny nakaz, by budzić księcia pana tylko w najgwałtowniejszej potrzebie.
KINGA
niecierpliwie.
Ta najgwałtowniejsza potrzeba właśnie zaszła — idź! inaczej...
chce sama wejść do sypialni. Damian zastępuje jej drogę.
DAMIAN
Opamiętajcie się, księżniczko! Idę!
wychodzi.