Nie pomnę, księżniczko...

KINGA

odwraca się ze śmiechem.

Nie pomnisz tak pięknych rzeczy? Nie pomnisz, żeś powiedział, że to miasto może być dla mnie albo błogosławionem szczęściem, albo przekleństwem, przed którem wy mnie ratować chcecie...

DAMIAN

głucho.

Nie pomnę!

KINGA

A ja wczoraj wasz głos słyszałam — patrzy na niego przenikliwie ja wasz głos słyszałam w ciężkiej pomroce.

DAMIAN