Milczysz? Nie jesteś pewien? pauza Milczysz? Powiedz, że mnie więcej ukochałeś! pauza jeszcze milczysz?

MŚCISŁAW

O tem, ni tobie ni mnie, mówić nie wolno. Miasto z tobą najwyższe szczęście, ale i bez ciebie miasto musi być moje.

KINGA

patrzy na niego z wytężeniem.

Przeklęte miasto! A! a! nie myślałam, że to miasto może być droższem odemnie nawet dla tego, który mi przed chwilą powiedział, że dusza jego zamierała w bezgłośnym krzyku za wielką łaskę mego „Ty”.

MŚCISŁAW

podchodzi ku niej.

KINGA

cofa się.