MŚCISŁAW
puszcza go, staje chwilę, jak skamieniały, a potem porywa się i wybiegając krzyczy.
Na koń — na koń — kto żyw — ze mną na koń?
wybiega za nim Herold.
Kurtyna zapada.
AKT IV
Podwórze zamkowe. Po lewej stronie zamyka je wieża i ostatnie skrzydło zamku, całe okolone jest blankami wysokimi z kamienia, po prawej stronie widać schody kamienne prowadzące na mur i wykrój w nim, z którego można dojrzeć w dole położone miasto aż poza jego mury. Na środku podwórza stoi stara rozłożysta lipa, pod nią kamienny stolec książęcy, na którym książę zamku odbywał sądy i narady z rycerstwem, po jego bokach stołki dla dostojników. U szczytu schodów na murach stoi Halszka, a poniżej na stopniach siedzi księżna Renata, z poza murów dolatuje daleki zgiełk bitwy.
SCENA I
HALSZKA
w najwyższem podnieceniu.