GNIEWOSZ
słania się.
Gdyby to było tajemnicą jedynie księcia Leszka pana mego miłościwego, toby ją chyba obcęgami z mego gardła wyrwać można — ale to wie całe miasto.
HALSZKA
w najwyższem wzburzeniu.
Pytam ci się, czy on o tem wie...
GNIEWOSZ
milczy.
HALSZKA
Odpowiedz — rozkazuję ci!