Tym czynem mażę z czoła tego, który przed chwilą jeszcze synem moim się mienił, święty znak rycerstwa!
DAMIAN
zachwiał się cały — spojrzał posępnie na ojca, ogląda się błędnie dookoła — pada na kolana przed księciem.
Jestem winien śmierci i poniosę ją — ale przedtem o jedną łaskę was błagam.
LESZEK
Mów!
DAMIAN
Rzuciłem rycerzowi Gniewoszowi za obelgę rękawicę, pozwólcie, bym się przed śmiercią, na ubitej ziemi mógł z nim potykać.
LESZEK
lodowato.