MŚCISŁAW
siada i wlepia w Leszka oczy, po chwili.
Leszku!
LESZEK
tym samym głosem.
Do usług twoich, panie.
MŚCISŁAW
patrzy coraz uporczywiej na niego.
LESZEK
po chwili.
siada i wlepia w Leszka oczy, po chwili.
Leszku!
tym samym głosem.
Do usług twoich, panie.
patrzy coraz uporczywiej na niego.
po chwili.